największa w Polsce koalicja mediatorów i negocjatorów - Europejska Akademia Negocjacji i Mediacji - 25 lat doświadczeń
pliki_strony->loga

dla mediatorów

MEDIACJE KLASYCZNE (facylitatywne) I INNE METODY MEDIACYJNE

aktualizacja tekstu lipiec 2010

Jerzy Śliwa – Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodowych Mediatorów www.mediacje.org, www.mediacje.pl, e-mail: jsliwa@mediacje.pl, tel. kom.: 601 637-984

1. MEDIACJE KLASYCZNE.   
2. MEDIACJE EWALUATYWJNE
3. MEDIACJE TERAPEUTYCZNE.
4. MEDIACJE WAHADŁOWE.

Podjęliśmy jako środowisko mediatorów i organizacji wokół Krajowego Centrum Mediacji próbę opisania mediacji, tak, by powstawał porządek w metodzie – porządek w pracy mediatorów i porządek w ich kształceniu. Podział, jaki proponujemy ma wymiar wstępny - i z pewnością poddanie go dyskusji (do czego zapraszamy) może przynieść ciekawe rozstrzygnięcia.

Postanowiliśmy nazwać promowaną przez nas metodę jako „mediacje klasyczne” (określane w terminologii amerykańskiej jako „facylitatywne”). Są one klasyczne w rozumieniu dość pryncypialnego kształcenia opartego na jednoznacznych procedurach i zadaniach mediatora. Jej opis wynika z dorobku Conflict Resolution Research and Resource Institute z Washington DC, uzupełnionych, poszerzonych i zmodyfikowanych o polskie doświadczenia. Naszym wzorem - zresztą jak również dla wielu środowisk mediacyjnych w Polsce - jest William Lincoln. Właśnie William Lincoln z Elą i Zbyszkiem Czwartoszami przeszkolili pierwszą 40.osobową grupę polskich mediatorów w 1996 roku w ramach Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Odważyliśmy się nazwać promowaną przez nas metodę mediacji ponieważ sami jako środowisko posiadamy już 12-letnie doświadczenia w szkoleniu mediatorów oraz w prowadzeniu mediacji.

Z pewnością ten czas pozwolił nam nabrać dystansu do pewnych spraw, ale również przystosować amerykańskie wzorce do polskich realiów, norm, obyczajów i tradycji.

1. MEDIACJE KLASYCZNE.

O metodzie można pisać wiele - i poświęcamy jej cały system kształcenia dla mediatorów w standardzie ENMA [European Negotiation & Mediation Academy]. Natomiast z pewnością warto wskazać typowe cechy „mediacji klasycznych” - co pozwoli na odróżnienie ich od wymienionych poniżej.

Otóż najistotniejsze jest przestrzeganie pryncypialnych zasad i procedur. Te zasady to: dobrowolność (powiązana z zasadą „gotowości stron do ugody), autonomia konfliktu (Amerykanie mówią: „własność konfliktu” – co oznacza uznanie, że tylko strony są właścicielami swojego sporu), bezstronność mediatora, poufność, prywatność i nieformalność rozmów, wreszcie szacunek, działanie w dobrej wierze i dążenie do ugody satysfakcjonującej wszystkie strony konfliktu.

W mediacjach klasycznych pryncypialna jest także procedura postępowania w rozmowach. To paradoksalnie z punktu widzenia zadań mediatora zbliża proces do pryncypialności postępowania w sądzie. Podkreślamy bowiem, że trzymanie się przez mediatora procedury daje gwarancje, że nie zostaną spowodowane straty wśród stron – i to właśnie nadaje cechy mediacjom klasycznym: nieinwazyjności, konstruktywnego działania i „pokojowości” (działania bez przemocy).

Metoda mediacji klasycznych podlega opisowi w całym procesie kształcenia szkoły mediacji, więc ograniczę się w dalszym opisywaniu specyfiki tej metody. Zwrócę jedynie jeszcze uwagę na jeden ciekawy wątek związany z klasyką negocjacji w konflikcie opisywaną m.in. przez Fishera i Ury’ego w ich książkach „Dochodząc do tak” i „Odchodząc od nie”. Chodzi mianowicie o „negocjacje oparte na zasadach” i „negocjacje oparte na interesach”. Wielu teoretyków negocjacji uznaje, że te dwa stwierdzenia są tożsame. A jednak gdyby przenieść dyskusję na ten temat do mediacji – to można by wyróżnić te etapy postępowania mediatora, które opierają rozmowy właśnie na zasadach (porozumienia proceduralne, wystąpienia stron, rozmowy indywidualne, itp.), jak również te, które przenoszą poziom rozmów na rozmowy o potrzebach i wartościach stron. Wyraźnie więc mediator stosujący metodę „mediacji klasycznych” kieruje przez długi czas „negocjacjami opartymi na zasadach” (negocjacje moderowane), by następnie – po przygotowaniu stron do konstruktywnej i kompetentnej rozmowy opartej na wysłuchaniu i zrozumieniu wzajemnych stanowisk, skłonić ich do samodzielnych „negocjacji opartych na interesach”.

Cały ten wątek jest niezwykle ciekawy i warty dalszej dyskusji. W okresie grudzień 2006 – czerwiec 2007 prowadziliśmy taką dyskusję z uczestnikami profesjonalnego kursu kompetencji zawodowych w ramach funduszy strukturalnych: „Mediacje i  interwencja kryzysowa” prowadzo-nego przez Marcina Staszewskiego i Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej w Olsztynie, a w okresie 2007-2008 z oficerami wojsk lotniczych kształconych w ramach Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Uczestnicy wskazali wiele cennych uwag i przemyśleń na ten temat – zarówno w trakcie zajęć jak i realizacji procedur egzaminacyjnych.

2. MEDIACJE EWALUATYWNE

W praktyce stosowanej przez polskich mediatorów pojawiły się tendencje do modyfikowania metody mediacji - co zresztą jest w pełni zrozumiałe z punktu widzenia różnorodności przygotowania zawodowego i doświadczeń mediatorów, jak również rodzajów spraw w których prowadzone są mediacje. Zanim jednak o modyfikacjach, chciałbym wspomnieć o powszechnie stosowanej praktyce postępowania tzw. „osób trzecich” w konfliktach.

Z pewnością lepiej psychologowie opisaliby ten mechanizm – bowiem postępowanie o którym chcę napisać wynika ze spontanicznych nawyków, jakie nabywamy w miarę dorastania, a potem przejmowania jako ludzie dorośli odpowiedzialności za życiowe sprawy i za los innych ludzi (np. naszych dzieci).

Przyznaję, że są pewne cechy, które określoną grupę ludzi szczególnie predestynują do pełnienia ról mediacyjnych – np. łagodność, prawdomówność, otwartość, roztropność, życiowa mądrość itp. Są to cechy mocno poszukiwane również o zawodowych mediatorów. Otóż właśnie ludzie o wysokich kompetencjach zawodowych oraz kwalifikacjach etycznych i moralnych – są „proszeni” na mediatorów. Ich pozycja społeczna, prestiż i zaufanie jakim się cieszą pozwala im zyskiwać posłuch tych, którzy między sobą nie szczędzą czasami nawet najgorszych przejawów niechęci i dążenia do zwycięstwa – pokonania zdefiniowanego już przeciwnika.

Dostrzegając i starając się rozumieć te mechanizmu, sądzę że należy więc widzieć dwie kategorie mediatorów. Odnosi się to do pierwszej polskiej kodeksowej definicji mediatora określonej w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości – najpierw z 14 sierpnia 1998 roku, a potem potwierdzone 13 czerwca 2003 roku w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach karnych (Dz. U. Nr 108 z dnia 26 czerwca 2003 r., poz. .1020).

Mediator wg polskich przepisów to „osoba godna zaufania uprawniona do prowadzenia postępowania mediacyjnego”. Kwestie uznawania czy osoba jest godna zaufania wynika z uznaniowej reguły „rękojmi” jaką kieruje się Prezes Sądu Okręgowego wpisując mediatora na listę, ale przede wszystkich zaufania wynikającego z możliwości wyboru mediatora przez same strony konfliktów – jak dzieje się to w postępowaniach cywilnych (patrz. art. 183 9 kodeksu postępowania cywilnego). Uprawnienia do prowadzenia mediacji mediatorzy otrzymują od stron konfliktu (lub ich pełnomocników bądź mocodawców) lub od sądu do którego strony skierowały prośbę o rozstrzygnięcie sporu. No i wreszcie mówiąc o – cyt: „prowadzeniu postępowania mediacyjnego” warto by zastanowić się: czym to postępowanie mediacyjne jest?

I teraz będzie mi już łatwiej wskazać wspomniane wyżej dwie grupy mediatorów. Pierwsza grupa to osoby cieszące się dużym zaufaniem społecznym z racji dorobku, kwalifikacji, itp. Druga grupa – to wykształceni mediatorzy, wobec których Prezes Sądu Okręgowego lub jakaś organizacja branżowa wypowiedzieli się, że posiada niezbędne kwalifikacje zawodowe oraz etyczne i moralne – by bezstronnie pomagać w konfliktach (tzn. potwierdzili ich kwalifikacje zawodowe).

Ci mediatorzy, którzy cieszą się zaufaniem z punktu widzenia „godności osobistej” (jak mawia się w branży „prawoczłowieczej”) cieszą się więc na ogół posłuchem u stron konfliktów z powodu posiadanego autorytetu etycznego i moralnego. To trudna do przecenienia wartość – zwłaszcza w sporach strukturalnych jakimi są wszelkiego rodzaju strajki i spory zbiorowe.

Z kolei mediatorzy wpisywani na listy w sądach i będący w organizacjach mediacyjnych, korzystają głównie z rzemieślniczych umiejętności zawodowych w zakresie: diagnozowania konfliktów, komunikacji interpersonalnej, negocjacji i procedur mediacyjnych, w tym technik przełamywania impasów i konstruowania rozmów konceptualnych.

Oto więc wyłoniły się mediacje ewaluatywne, które mają bliski związek ze strukturami admonicji (ale to osobny temat więc nie będę go w tym tekście rozwijał). Stosują je mediatorzy, których praca oparta jest na autorytecie wynikającym z prestiżu i zajmowanej pozycji społecznej, a nie tylko uprawnień. Mediacje ewaluatywne polegają więc na tym, że „wysłuchujący mediator” wskazuje potem stronom najlepsze warianty postąpienia w konflikcie – wskazuje najlepsze w jego rozumieniu rozwiązania, które przysłużą się do trwałego porozumienia. Tego natomiast nie czynią zawodowi mediatorzy stosujący procedury tzw. „mediacji klasycznych”.

Można więc powiedzieć, że „mediator ewaluatywny” ma zbroję (jako osoba na placu walki między stronami) utkaną z własnego autorytetu osobistego (mediatorzy „ad hoc”). Natomiast „mediator zawodowy” – stosujący metodę mediacji klasycznej, będący osobą nieznaną żadnej ze stron konfliktu (wszak to pryncypialna zasada!) – gwarantuje nieinwazyjność postępowania, tzn. nie doradza, nie konsultuje i wskazuje żadnych rozwiązań. A co robi? – uczy strony konstruktywnej komunikacji, buduje zaufanie – no i wreszcie daje otuchę w sporze i nadzieję.

Słyszałem opinie niektórych mediatorów zawodowych, pracujących na rynku amerykańskim, że skuteczną jest metoda „ewaluatywnego bratania się ze stronami” (to mój skrót myślowy dla opisania sprawy). Chodzi o to, że mediator spotyka się ze stronami, luzacko zyskuje ich zaufanie, a następnie „przy wódeczce” (tym razem to cytat z publikowanych wypowiedzi mediatora) załatwiają sprawę. Tacy mediatorzy wskazują skuteczność swojego postępowania nawet na niemal 99% (to także cytat). Nie mogę jednak podzielić tego optymizmu – i wpisuję takie wypowiedzi raczej w „sfery marketingowe” promocji działań mediatora. Oceny etycznej takiego postępowania również się nie podejmuję, choć jednoznacznie nie pochwalam takiego stylu.
________________________________________

Kończąc wątek „mediacji ewaluatywnych” – które jak starałem się wykazać oparte są na „spontanicznych” schematach zachowań ludzkich, nie mogę nie zauważyć jeszcze jednej ważnej kwestii, która łączy się z częstymi błędami w szkoleniu mediatorów. Chodzi mianowicie o zbadane i opisane schematy zachowań ludzkich, które poznają mediatorzy w trakcie kształcenia. Bardzo często organizacje szkolące i trenerzy popełniają całą masę błędów – nie tyle z powodu braku wiedzy, ale braku krytycyzmu wobec materiałów z jakich korzystają, jak również braku rozumienia, że czas zmienia zachowania ludzi. Dam prosty przykład. W 1984 roku amerykański psycholog Albert Mehrabian opublikował badania z których wynika, że ludzie w 93% komunikują swoje uczucia poprzez komunikację niewerbalną, tembr głosu itp. Tymczasem nie spotkałem jeszcze w Polsce trenera komunikacji, który prawidłowo zreferowałby te badania. W Polsce mówi się bowiem, że ludzie komunikują się w 93% na poziomie komunikacji niewerbalnej, a to jest nieprawda!!! – zachęcam do sprawdzenia – co ja uczyniłem z pomocą krakowskiej mediatorki Magdy Janus: „Transitions”, (National Transit Institute), Vol. 7, No. 2 (1999). Tylko że wątek jest na tyle skomplikowany, że lepiej pójść prostą drogą interpretacji niż prawidłowo zrelacjonować zbadane reguły – jak niestety czyni wielu trenerów.

Jest jeszcze ten drugi problem. Otóż nie wolno bagatelizować faktu, że od badań Mehrabiana minęło prawie 25 lat!!! To wielka epoka w rozwoju społeczeństw. Popatrzmy chociażby na zdjęcia z tamtego okresu i na realia dzisiejsze. Badań z tamtego czasu nie da się stosować wprost, bo w życie społeczne zostały włożone teorie i dorobek: asertywności, analizy transakcyjnej, wywierania wpływu i perswazji, retoryki i erystyki, wreszcie nieszczęsnego marketingu politycznego. To wszystko powoduje znaczącą zmianę zachowań ludzkich, co wyklucza odwoływanie się wprost do badań ogłoszonych w 1984 roku.

Piszę o tym dlatego, że szkolenie mediatorów w Polsce od połowy lat dziewięćdziesiątych oparte było zasadniczo na dwóch modelach rozwojowych.

Pierwszy to model wynikający z zapisów Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej 20 listopada 1989 roku przez Narody Zjednoczone w Nowym Jorku, która to konwencja opisała zasady podstawowe tj: zasadę priorytetu dla dobra dziecka (1), zasadę równości i niedyskryminacji (2), zasadę poszanowania praw i odpowiedzialności obojga rodziców (3),  wreszcie zasadę pomocniczości i odpowiedzialności państwa, organizacji i służb społecznych (4). Ktoś by zapytał jaki ma to związek z mediacjami? Otóż prawdziwie istotny, bowiem właśnie ta Konwencja – będąca obecnie najbardziej powszechnym dokumentem traktatowym na świecie – zapisała reguły cywilizacyjne, które rzutują również na wszystkich dorosłych obywateli świata. Potwierdza to fakt, ze mediacje w Polsce zaczynały się w Komitecie Ochrony Praw Dziecka, Fundacji „Dziecięce Listy do Świata”, Fundacji „Dzieci Niczyje” i Stowarzyszeniu Sędziów Rodzinnych „IUSTITIA”.

Drugi model – to model „sprawiedliwości naprawczej” opisywanej jako doświadczenia krajów anglosaskich i ludów Oceanii. W tym przypadku – uznając wielką moc opisywania dorobku cywilizacyjnego dawnych plemion (również np. skandynawskich Gotów) – jest też słabość tendencji rozwojowych tego rodzaju szkolenia mediatorów. Niestety następuje tu usztywnianie i kostnienie metody. Ale to wątek na osobne opracowanie – i rozumiem – jest to także powód do ciekawych dysput i sporów teoretyków mediacji.

Warto natomiast zauważyć formułowane najwyższe cele mediacji karnych – jako właśnie naprawienie szkód i pojednanie (co wskazuje Polskie Centrum Mediacji) oraz najwyższe cele mediacji cywilnych – jako odstąpienie od sporu (co wskazuje Polskie Stowarzyszenie Edukacji Prawnej). Z kolei Krajowe Stowarzyszenie Mediatorów generalizuje cel i mówi o „ugodzie” jako efekcie mediacji w każdym ludzkim sporze, której cechy i najwyższą jakość określają same strony.

3. MEDIACJE TERAPEUTYCZNE.

Ten rodzaj mediacji stosowany jest głównie w mediacjach rodzinnych. Wielki wkład w ich rozwój wnosi rzesza psychologów, którzy wpisywali się na listy mediatorów w sprawach karnych jeszcze w 1998 roku. Nie można nie zauważyć, że stosowanie wtedy „terapeutycznych” sposobów „porozumiewania” zwaśnionych stron wynikało bardziej z braku wiedzy o metodzie mediacji – wszak sama metoda nie miała jeszcze tylu opracowań jak dzisiaj. Nie mam więc intencji – formułując powyższą tezę – by w jakimkolwiek stopniu umniejszyć wkład, czy podważyć kompetencje wskazanych mediatorów. Wręcz przeciwnie. Mam wielki respekt dla wiedzy psychologicznej, która w obszarze diagnozy zachowań ludzkich, jak również diagnozy konfliktów wnosi wiele w rozwój mediacji.

Największy wkład w rozwój mediacji terapeutycznych wniósł Komitet Ochrony Praw Dziecka (w którym pierwsze mediacje prowadzili: Tamara Pocent i Ala Krata), a potem Stowarzyszenie Mediatorów Rodzinnych – które obecnie jest jednym z najbardziej opiniotwórczych i profesjonalnych środowisk mediacyjnych w Polsce. W sprawie mediacji terapeutycznych toczę wielogodzinne dysputy z Witoldem Wenclem z Krajowego Stowarzyszenia Mediatorów, który uznając empatyczny wymiar swojej pracy odżegnuje się jednak od nazywania swojej pracy „mediacjami terapeutycznymi”. Ot ciekawy spór.

Mediacje terapeutyczne polegają więc na tym, że dwóch mediatorów stara się uwzględniać w swoim postępowaniu fakt występowania w sporach (w wielu przypadkach) zróżnicowanych pozycji i uwarunkowań życiowych: np. kobiety i mężczyzny – tzn. zauważana i uwzględniana jest odmienność potrzeb i odmienność zachowań kobiety i mężczyzny. Co więcej opisane są również procesy postępowania z osobami wykazującymi deficyty rozwojowe oraz deficyty zachowań wynikające ze stresów i czynników powodujących depresję. No i wreszcie dochodzą te konwencyjne zapisy o najwyższym priorytecie dla dobra dziecka. Te czynniki powodują, że mediacje terapeutyczne odchodzą od tak pryncypialnego podejścia do mediacji jakie wykazują nieinwazyjne „mediacje klasyczne”. W tym przypadku mediatorzy mogą więc znacznie bardziej pomagać osobom poprzez empatyczne towarzyszenie i wspieranie. Pojawiają się również pewne delikatne czynniki wywierania presji na strony, które okopują się na swoich pozycjach. Na te tematy jest już w Polsce wiele artykułów naukowych, publikacji i analiz, m.in. Pani dr Hanny Przybyły-Basisty z Uniwersytetu Śląskiego.

Kończąc te przemyślenia, których intencją jest raczej uporządkowanie spraw mediacji niż wnikliwa analiza poszczególnych kwestii, nie mogę nie dostrzec, że mojego punktu widzenia w tym względzie nie podziela wielu „mediatorów terapeutycznych”. Nadana przeze mnie etykieta powoduje bunt, bo jednak równie stanowczo rzeczeni mediatorzy podkreślają potrzebę stosowania się do procedur i bezstronności mediatora. Np. wiele nocnych godzin w Łodzi i Gdańsku spędziłem dyskutując z mediatorami na ten temat. A jednak zostaję przy swoim i podkreślam, że nie ma nic zdrożnego w fakcie, że mediatorzy stosują dorobek socjoterapeutów  i psychoterapeutów. To jak najbardziej mieści się w rozumieniu ról mediatorów „ad hoc” i „mediatorów zawodowych”, a nawet wskazuje, że ten katalog ról mediacyjnych nie jest zamknięty.

4. MEDIACJE WAHADŁOWE.

Pierwsze słowa w tym rozdziale zmieniłem już w październiku 2007 roku (po konferencji Wydawnictwa „Wolters Kluwer” w Warszawie), kiedy najmocniejsze środowiska hołdujące mediacjom gospodarczym – czyli Polskie Stowarzyszenie Mediacji gospodarczych i Fundacja „Partners” – wyraźnie zdystansowały się od promowania mediacji wahadłowych.

Opiszę jednak istotę metody, by pokazać istotę sporu wokół mediacji wahadłowych. Chodzi o to, że rozumiejąc specyfikę sporów w  gospodarce, teoretycy „mediacji wahadłowych” próbowali intuicyjnie stworzyć sposób postępowania wobec sytuacji w której jedna ze stron wykorzystuje swoją dominującą pozycję w sporze. Ta dominacja wynika z wielkości podmiotu, przewagi finansowej, łatwości dostępu do niezbędnych danych, ekspresji rozmowy itp. Oprócz naszych ładnych formuł i procedur mediacyjnych wchodzą tu teorie negocjacyjne – strategie i opisy zachowań negocjatorów.

Grzechem jakiego popełnianie zarzucałem teoretykom mediacji wahadłowych jest fakt niedostrzegania możliwości przechodzenia z twardych „negocjacji pozycyjnych” do negocjacji przeobrażonych – tzn. nastawionych na współpracę, albo nazywanych inaczej „negocjacjami konceptualnymi”. Opis „mediacji wahadłowych” uwzględniających możliwość prowadzenia nawet 11 sesji rozmów, uświęca w swojej istocie nieskuteczny i ogromnie ciężki proces „kruszenia kamienia” coraz mocniejszymi narzędziami – na szczęście tylko z obszaru perswazji i wywierania wpływu na ludzi.

Mediacje wahadłowe polegają więc na tym, że mediator rozpoczynając rozmowy ze stronami zapowiada negocjacje – a potem do nich nie dopuszcza, prowadząc indywidualne rozmowy ze stronami w 11 sesjach, by potem konkludować to na kończącej sesji podsumowującej. To co obserwowałem na filmach instruktażowych dla „mediatorów wahadłowych” niestety wykracza według mnie po za sferę dopuszczalnych technik stosowanych przez mediatora. Naruszona jest więc zasada nieinwazyjności procesu mediacji – tak stanowczo stawiana w „mediacjach klasycznych”.

W ramach konwentu Krajowego Centrum Mediacji (będącego koalicją organizacji mediacyjnych) odbyliśmy kiedyś rozmowy z profesjonalistami z kancelarii prawnych i firm prawniczych, prowadzącymi negocjacje w konfliktach gospodarczych. Relacjonowali oni, że występuje syndrom tzw. „tchórzliwego pełnomocnika stron” – tzn. osoby, która występując w imieniu swojego klienta będzie rozmawiać, ale w wielu przypadkach po wynegocjowaniu porozumienia odmówi złożenia podpisu. Skuteczność prowadzonych w ten sposób negocjacji oceniana jest na poziomie 50%. I tej okoliczności nie wolno niestety nie zauważyć wobec faktu, że w „mediacjach wahadłowych” w Polsce skuteczność dokumentowana jest na poziomie 15-25%!!! Nie mnie oceniać te fakty. Mogę jedynie wskazać dokumentowaną przez Panią Sędziego Lilianę Jędrzejewską w Sądzie Okręgowym w Szczecinie skuteczność pracy mediatorów korzystających z metody „mediacji klasycznych” na poziomie 80%. Mam więc nadzieję, że nikt z czytelników tego opracowania nie zdziwi się, że jestem zwolennikiem metody, której stosowania uczymy i do której stosowania namawiamy.

Na szczęście jednak mój tekst to tylko głos w dyskusji. Nie aspiruję bowiem do głoszenia prawd objawionych, absolutnych i niepodważalnych. Mam nawet świadomość drobnych prowokacji jakie popełniłem w tym tekście. Proszę więc o wybaczenie osoby, które mogły poczuć się urażone – nie taka była moja intencja. Zachęcam natomiast wszystkich do dyskusji i w pełni oddaję moje poglądy i przekonania pod osąd innych. Niech rozwija się dyskusja i spory wokół teorii mediacyjnych. Dzięki temu będziemy mogli lepiej współpracować i podnosić skuteczność naszej pracy. Wszak mediacja to przywilej dla skonfliktowanych stron. Na nas mediatorach ciąży obowiązek by wyznaczać najwyższe standardy zawodowe w tej sprawie.

Jerzy Śliwa

www.mediacje.org,
www.mediacje.pl,

e-mail: jsliwa@mediacje.pl,
tel. kom.: 601 637-984
tel./fax. 22 241-14-23, 12 642-12-30

autor jest absolwentem Helsińskiej Szkoły Praw i Wolności i trenerem mediacji, prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodowych Mediatorów, inicjatorem Krajowego Stowarzyszenia Mediatorów, Stowarzyszenia „Mediacje Polska” i Stowarzyszenia Mediatorów Polskich (listy mediatorów)

MODELE MEDIACJI SĄDOWYCH I POZASĄDOWYCH

MEDIACJE POZASĄDOWE

1.    w sprawach czynów karalnych i demoralizacji – cel: sprawiedliwość naprawcza, naprawa szkody, zadośćuczynienie, resocjalizacja, ochrona dobra nieletnich

1.1.    w sprawach karnych (wobec osób powyżej 18 r.ż) – kodeks karny i kodeks postępowania karnego
1.2.    w sprawach nieletnich (wobec osób w wieku 13-17 lat) – kodeks karny i ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich

2.    w sprawach cywilnych – cel: trwałe zakończenie sporu
2.1.    w sprawach rodzinnych – kodeks rodzinny i opiekuńczy
2.2.    w sprawach cywilnych – m.in. sprawy majątkowe (z ograniczeniami), ochrona dóbr, sprawy konsumenckie, itp
2.3.    w sprawach gospodarczych – kodeks spółek handlowych,
2.4.    w sprawach z zakresu prawa pracy – prawo pracy

MEDIACJE POZASĄDOWE

1.    w sporach zbiorowych – ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych
2.    w oświacie – mediacje oświatowe i rówieśnicze – ustawa o systemie oświaty
3.    w pomocy społecznej – ustawa o pomocy społecznej
4.    w konfliktach lokalnych
5.    w innych sprawach cywilnych – na podstawie umowy o mediację – wg. kodeksu postępowania cywilnego



do góry

hampden county ma

laurelton pa sawmill

john connor fort myers fl

dale tanner indio ca

rob gustin boynton beach fl

somerville nj male rocky

david olson sales co

bay hill high school ohio

north carolina waste trader

chemical blender ohio

new york hospital report card

wedding cakes in dunedin fl

adopt baby florida

easy street restaurant toledo oh

nostalgia drag racing ca

sushi denton texas

cameron at wood crest tallahassee fl

taco bell co

homes for sale poconos pa

texas roadhouse nc

state warning point florida statute

nj trivia

fox hollow in riverdale ca

flooding in delaware county ny

wilmington treatment center wilmington north carolina

3937 park blvd pinellas park fl

montgomery county oh water service

houseboat texas lake

narcotics anonymous albany ny

ca dmv teen driver

new york democrats panic

devildriver clouds over california mp3

elizabeth nj police school resource

realestate pennsylvania

cash family utica new york

ca antivirus cheapest price download

sharky's restaurant latrobe pa

pa drivers licens

saint peter and paul sandusky ohio

el paso county colorado property search

new car mansfield oh

prague cafe morrision co

barry's barbells columbus ohio

divenity of ministry training california

hud homes in ohio

donald p williams long beach ca

jasper co ind civil war vets

rockdale texas 1897

shelley's jewelry hendersonville nc

mckenney school in marysville california

all county fuel oil new jersey

marion rosen colorado

rebman bowling alley lorain ohio

americorp crestview fl

texas railroad commission reports

ca health care reform bill

florence rini chiropractor costa mesa california

stone throw bistro sanford fl

pamela short new jersey robert

the rug store san antonio tx

don leinweber engineer ohio

pennsylvania state election results

leominster ma fireworks

allied metals co johnson city tn

tent camping near boone north carolina

airporter service kearnerville nc

leland wade jacksonville fl

polk county nc foreclosure

mini rate driving school in colorado

hobby store tyngsboro ma

american motors co danvers ma

pokrova hall parma ohio

neumann's hilltop nursery oh

einstein practice plan pa

westervelt new york

colorado raptor society

atv trailers for sale southern california

north carolina rules of appellate procedure

computers software florida

the summit school nyack ny

first lutheran church jamestown new york

pest control sayreville nj

deborah stahlsmith ma

campsites for sale california

mansfield ohio human resources

plant zone paraise ca 95969

man killed in boston ma

merchant liquors danvers ma

filomena sabino new bedford ma

dirt track in clermont county ohio

leo's automotive in colorado

dan heney douglas ma

newspaper in columbus ohio

mount rainier national pa

chemical plant burns in katy texas

foothills theatre new york

1031 amherst drive burbank ca

pennsylvania council of churches

church of the annunciation orlando fl

north carolina mls land listings

clearwater aquarium fl

jones of new york women suits

old threshers reunion denton nc

credit processing nw ohio

the mission in vacaville ca

nissley vineyards pennsylvania

california state prison lancaster california

recycling center in costa mesa california

house boats for in florida

coroc asbury park nj

dolphin retreat st augustine fl

bachman texas

pine grove cemetary templeton ma

jennifer hutchings cypress tx

north carolina laser eye surgeon

yorkshire insurance co ltd sweden

texas shaver

gas stations in conroe texas

drums ohio

harley davidson athens ohio

hotels in vail co colorado

california hourly wage laws

shows in bellefontaine oh

buzz latham new york

bahama ma ma

transmission plymouth voyager north carolina

venice villas venice dr venice fl

ira chudd ny

patricio munoz long beach ca

susan hua west springfield ma

ashville north carolina horse farms

fogelsville pa county

walmart richardson texas

industrial permit stormwater pennsylvania

jacksonville fl photographers meet up group

state guidelines culminating project pennsylvania

kaplin stewart meloff reiter stein nj

nigton tx

north carolina sports supplements

fun park in macedonia ohio

kohl's department stores wilkesboro nc

pennsylvania representatives senators

star drug pomona ca

housing rental in berea oh

johnson and johnson company new jersey

whitman hanson ma schools

st ann's catholic church north carolina

southern california swell forecast

store fixtures austin texas

luckys restaurant cleveland ohio

pictures of california gold rush

hydril co

cameron murray prisoner pennsylvania

new york staate map

saia motor freight ohio

houses for rent in streetsboro ohio

grant boundary map ventura county california

probate litigation in california

ohio bmv points for speeding

school closings ohio channel 2

perigrine falcon of pennsylvania

merritt's landscaping whiteville nc

tom fox conklin ny

elections in broome county new york

catepillar waco tx

new york acupuncture license office

nancy lavender azle tx

shasta county ca road conditions

house relastate in hillboro ohio

montgomery auction and ny

holmes county ohio treasurer

greeley colorado wade shoemaker

florida car registration cost going up

general jackson fayetteville north carolina

james emory hulett pvt co a

string and splinter high point nc

toyota dealer plant city fl

pennsylvania school of social work

appaloosa for sale new york

north carolina's economy

ma museums

read for literacy and toledo oh

dental office jobs in california

obama play new york 2009 broadway

pennsylvania name change

all star trophies awards medford ma

wholesale maternity clothes columbus oh

airlines aspen co

fire kills north carolina

full moon oyster bar clemmons nc

hamilton ny new year death

montecito coarsegold ca

pasadera custom homes monterey california

teaching positions in philadelphia pa

high risk obgyn doctors charlotte nc

raleigh nc nurse aide training

florida health insurance gov

restuarants in livermore ca

zipcode dayton ohio

delicuentes mas buscados en mexico